wierszyki o ślubie

Urszula Jabłońska

Sztuka kochania, czyli trójkąt z dwójką - rozmowa z córką Michaliny Wisłockiej

Sztuka kochania, czyli trójkąt z dwójką - rozmowa z córką Michaliny Wisłockiej

Mama miała jakby rozdwojenie jaźni. Jedna Michalina Wisłocka to był człowiek, który dążył do celu po trupach. A druga była słabą, kochającą kobietką, którą łatwo zranić. Tę pierwszą znałam ja, rodzina, znajomi. A tę drugą znali tylko jej mężczyźni. Rozmowa z Krystyną Bielewicz

Pomysł na walentynki

Przed nami święto miłości! Podsuwamy pomysły na udane spędzenie walentynek. Romantycznie, ekstremalnie, namiętnie - sama wybierz, co Cię kręci.

Polski ślub

Czy urzędnik mógłby dać nam ślub w plenerze? Można zrobić prościej. Zaangażować aktora, który odegra urzędnika. A ślub wziąć wcześniej

Sztuka kochania, czyli trójkąt z dwójką

Sztuka kochania, czyli trójkąt z dwójką

dowcipny, mądry i oczytany. Wciąż tworzył jakieś wierszyki, wymyślał nam imiona - ja byłam Ciartka Niedorajdka, mój brat Ciuciuś, bo był taki ciu-ciu-ciu słodki. Łepek cały w złotych loczkach, niebieskie oczki, prosty nosek. A ja byłam brzydka, wszyscy tak mówili. Podobno ojciec, kiedy mnie pierwszy raz

Proszę spalić bez czytania

Proszę spalić bez czytania

wysyła paczki. W 1978 r. świętuje z Mieczysławem 50. rocznicę ślubu. Wciąż zachowują się jak nowożeńcy: każdy dzień kończą pocałunkiem na dobranoc, na kuchennym stole zostawiają sobie karteczki - parę słów, rysunek, wierszyk. Na jednej z nich Mieczysław notuje: "Jestem szczęśliwy. Już 1983. Napisane

Blondynka w dżungli sukcesu

Blondynka w dżungli sukcesu

przyjaciółki. Ani chłopaka. Z mężem Wojciechem Cejrowskim rozwiodła się dziesięć lat po ślubie, w 2004 r. Tłumaczyła mediom: - Nie zgadzam się z jego poglądami. Cejrowski nie mógł jej wybaczyć, że poszła do prasy. A prasa pokochała jej zdecydowanie - każdy wywiad z Beatą od tego czasu traktuje głównie o tym

Małgorzata Gujska: Nigdy by mi do głowy nie przyszło, że zamieszkam we dworze

Małgorzata Gujska: Nigdy by mi do głowy nie przyszło, że zamieszkam we dworze

niego z miłością. Dlaczego chciała pani zamieszkać we dworze? Nigdy by mi to nie przyszło do głowy! Odkąd pamiętam, mąż o tym marzył. Zawsze był miłośnikiem historii i antyków. Po ślubie zamieszkaliśmy u mojej chrzestnej matki w kamienicy na warszawskiej Pradze. Odstąpiła nam jeden pokój. Wkrótce

Już Cię kocham tyle lat...

Już Cię kocham tyle lat...

pogotowiu. To mi imponowało.Zbyszek: Na przełomie lipca i sierpnia wypłynęliśmy w rejs. Nastąpiła eksplozja uczucia. Postanowiliśmy, że się pobierzemy.Irena: Po powrocie Zbyszek poprosił rodziców o moją rękę. Nie wiem, jak to załatwiliśmy, ale 26 sierpnia wzięliśmy ślub cywilny i zamieszkaliśmy z rodzicami

List tygodnia

Miki i pędzące niczym strzała Winnetou rowerki Pelikan. Patrzyliśmy na te wszystkie zdjęcia z rozrzewnieniem i tęsknotą. Rodzice jacyś tacy inni, młodzi jak my teraz, bez siwych włosów, zmarszczek, uśmiechnięci i pełni idei dzierżą w rękach smętne goździki otrzymane wraz z gratulacjami po ślubie

Wanda Chotomska - matka na przychodne, autorka na stałe

Wanda Chotomska - matka na przychodne, autorka na stałe

na niego nad Wisłą czeka, a biedne dziatki, ofiary tatki, są pozbawione opieki matki'' - to był mój pierwszy wiersz. Potem przyszły wierszyki satyryczne, np. o nauczycielach, inne wpisywane do pamiętników, jakaś gazetka szkolna, felietoniki. Co było podczas wojny? Mieszkaliśmy na Ochocie. Kiedy

Samotnia

Samotnia

. Kronika Samotni to trzy duże, oprawione w sztuczną skórę zeszyty. Gdzieś między wierszykami uczniów o Samotni a peanami zakładowych wycieczek są też wpisy Waldemara Siemaszki. Zawsze tym samym charakterem pisma, oddzielone od innych czerwoną kreską. Lakoniczne. Proste: 7 stycznia 1970 - do schroniska

Pornografia od kuchni

Pornografia od kuchni

przyjęła jakaś totalnie poniżającą pornograficzną pozycję. Ma swoje techniki manipulacyjne - zadaje w kółko pytanie: 'No, po co tu przyszłaś?', nakłania do mówienia o intymnych sprawach. Wywołuje poczucie obowiązku, że skoro już tu weszła, to musi to zrobić, mimo że na początku nie było o tym mowy. I

Kinderszenen starszej siostry

Kinderszenen starszej siostry

!'. I ja mówiłam, chociaż chciałam się zapaść pod podłogę. A różni wujkowie i znajomi chwalili: 'O, nasza mała Konopnicka!'. Potworność. Nigdy później nie próbowałam pisać wierszy. Zachowałaś te wierszyki? Miałam kiedyś taki zeszyt, nawet z rysunkami, ale wyrzuciłam go jako młoda dziewczyna, bo się go

Agnieszka Glińska - matka stołecznych teatrów

Agnieszka Glińska - matka stołecznych teatrów

wzgardę. To może chociaż jakiś wierszyk na szkolnej akademii? - Kiedy delegowano mnie do tego typu aktywności, od razu mdlałam. Zasłabnięcia miałam opanowane do perfekcji. Czyli jednak aktorka, tylko jeszcze o tym nie wie. - Na razie miałam być pediatrą. W końcu zdałaś jednak do szkoły teatralnej, a nie

Strach ciągle we mnie żyje

Strach ciągle we mnie żyje

byłoby znowu poczuć twoją miłość, jakby to była namacalna rzecz, jak ciepła woda. Być kochaną - marzy.Magda i Marek dziś nie przypominają tych dwojga uśmiechniętych ludzi ze ślubnego zdjęcia. Ona - lat 35, o nadal pięknej, ale już pooranej zmarszczkami twarzy. W jej błękitnych oczach czai się pustka. On

Walentynki czy sobótki?

Walentynki czy sobótki?

, wróżyły rychły ślub. Jeśli każdy popłynął w inną stronę, oznaczało to rozstanie. Między wiankowe kwiaty wtykano czasem kartki z wierszykami. Dziewczyna pisała np.: Godłem mej cnoty nie listek, nie kwiatek, Lecz skromność, praca, pokora i statek. Panny pisały zachęcająco, kawalerowie wyławiali te oferty, a

Miłość letnia, miłość konkretna

Miłość letnia, miłość konkretna

Twoja świeżo wydana 'Poetyka pierwszej dziewiątki' to 700 stron wierszy pisanych od roku 1945 do dziś. Najczęściej o miłości. Czy myśmy w ogóle kiedykolwiek dorobili się porządnej literatury erotycznej? Oprócz Jana Andrzeja Morsztyna, później Gałczyńskiego, Boya, Tuwima, Pawlikowskiej lub takiej

Czym zajmowali się Wasi rodzice, gdy byliście dziećmi i jak to na Was wpłynęło?

Czym zajmowali się Wasi rodzice, gdy byliście dziećmi i jak to na Was wpłynęło?

racjonalną, wszechstronną osobę o szerokich horyzontach, bo tacy są moi rodzice. Na szczęście i dziękuję. Kasia: Dzięki mamie jestem, kim jestem Ja miałam ten zaszczyt że większość 9 pierwszych lat mojego życia spędziłam w dużej mierze właśnie z mamą. Mama nie pracowała, a może inaczej, mama pracowała

List tygodnia

, które powinny jeszcze trochę trwać, prawda? Bo przecież wcale nie zamierzałaś z jakimś tam Arkiem-Markiem wiązać się na zawsze. W przeciwnym razie poczekałabyś trochę, aby go lepiej poznać, a potem wziąć ślub. Widzisz, chodzi o to, że zamiast korzystać ze zdobyczy rewolucji seksualnej, należałoby raczej

Irena płacząca za szafą

Irena płacząca za szafą

się po polsku. Dzieci nie znały słowa w jidysz. Zresztą nie tylko rodzice, ale już dziadkowie czuli się Polakami. Julek i Irka wcześnie zetknęli się z mazurkami Chopina i pieśniami historycznymi do słów Ujejskiego, Brodzińskiego, Asnyka. To matka im je śpiewała, a zamiast wierszyków o chorym kotku

Anja Orthodox: nie żrę kotów, do cholery!

Anja Orthodox: nie żrę kotów, do cholery!

topnieje śnieg, opada mgła, pękają lody, lecz królewna snem kamiennym ciągle śpi" - czysta depresja. Cycki, dieta, seks Żeby było jasne. Anja Orthodox nie zamierza wiele rozmawiać o: Operacjach plastycznych i cyckach sylikonowych (tak, bolało

Konfrontacja z szarą słoniną

Konfrontacja z szarą słoniną

rycerskich dostał włości od szkockiego króla Malcolma III. Przyjęli nazwisko Swinton, a po nabyciu w XII wieku dóbr Arbuthnot przez Hugh Swintona nazwisko Arbuthnot. Moja prababcia była z domu Wyndham. Wyndhamowie zbili wielki majątek na konfiskatach dóbr kościelnych przez Henryka VIII. Jest taki wierszyk o

Rozdwojona

Rozdwojona

Z Aloną Frankel , ilustratorką książek i pisarką, rozmawia Katarzyna Bielas 'Dziewczynkę', książkę o swoich przeżyciach wojennych, o ukrywaniu się, napisała Pani dopiero kilka lat temu. Od czegoś się Pani uwolniła? Absolutnie nie. Wszystko zostało tak, jak było, tylko że teraz istnieje również

Wanda Chotomska

;Panie Melchiorze, ja wszystko rozumiem: szachy, kołduny, kaczka, alkohol, sekretarka, ale bardzo serdecznie proszę, rozłóżcie to przynajmniej na trzy dni, bo ojcu ciśnienie tak skacze". Mój pierwszy wierszyk napisałam właśnie o ojcu. To był rodzaj satyry. Mniej więcej w drugiej klasie zaczęło mi

Rosja kontra Morar

obywatela Rosji. To mój mąż. Mamy dokumenty. - To nic nie zmienia. Pani wsiądzie teraz do samolotu do Kiszyniowa. - Nigdzie nie polecę. - Będzie pani płacić 500 rubli za każdą minutę opóźnienia rejsu. A pana proszę o przejście. Para zostaje w strefie tranzytowej. Przygody pograniczne Natalii Morar

Anna, Fredek i Przyjaciółka

Gdy czytelniczka z Gdańska poprosiła o poradę w doborze stroju na ślub, poradzono jej 'sukienkę i bolerko z błękitnego aksamitu; przybranie może być z białego, puszystego futerka. Kapelusz biały z długą woalką. Pończochy beżowe. Pantofelki, rękawiczki i torebka w kolorze białym'. Inna czytelniczka

Pokój z widokiem na Hollywood

30 metrów, więc niewielki. Zaplątałam się w kable, potknęłam i żeby nie upaść, oparłam się o czyjeś kolano. To było jego kolano. Podtrzymał mnie i okazało się, że to ten przeznaczony. Znów znak? Tak, tak, sprawy potoczyły się gwałtownie i bez analiz. I decyzja ślubu, dłuższa niż z pierwszym mężem

Święta Katarzyna

nie wiem. Mój mąż też się nie śmiał. Brał ją na bok, udawał, że ją prosi o pomoc. On ją zawsze tłumaczył, bronił przede mną, przed tą moją paplaniną. A ona sama nie protestowała? Nigdy. Ojciec Rajmund powiedział mi, że gdy ją spytał po latach, czy kiedy wstąpiła do zgromadzenia, śluby zakonne sprawiły

Konkurs "Chcę więcej" - lista zwycięzców drugiego etapu

Aby wziąć udział w konkursie "Chcę więcej", należy przesłać list do redakcji na temat Twoich dokonań 2012 roku. Możesz przesłać nie więcej niż trzy listy. Zgłoszenia przyjmujemy mailem na adres: chcewiecej@gazeta.pl. Dowiedz się więcej o konkursie. Wygraj jedną ze 120. nagród Grażyna

Niecenzuralne zabawy panienek Iwaszkiewiczówien

zachwycał. U babci - że Teresa na wszystko narzeka, że nie umie się cieszyć i czarno widzi świat, zamiast wziąć się w garść. Teraz widzę, że babcia jednak umie docenić kunszt Teresinych rymowanek, a Teresa jest w wyjątkowo dobrym humorze. Wierszyki o Eodbiorę znam od dzieciństwa. Biedny Eodbiorę tułał się

Trudna pasażerka

roku zapisała, iż mecz w dwa ognie klas VI i VIII zakończył się wynikiem 3:1; kapitanem zwycięskiej drużyny była Renia Słomka. Przechowuje pierwszy mundurek szkolny oraz śpioszki syna Dawida. Nie wyrzuca żadnych listów, wierszyków, zasuszonych kwiatów, lalek. Zastąpiły jej dziadków, ciotki, kuzynów

Marina Cwietajewa - moja rzecz zdrada

poetycka są absolutnie niezrównane. 'Myślę, że nikt lepiej nie pisał, w każdym razie nie po rosyjsku' - mówił noblista Josif Brodski, który wiele lat po śmierci poetki przypominał o niej światu. Była jedynym poetą, z którym postanowił nie konkurować, bo - jak twierdził - wiedział, że przegra. Marina

Każdy powinien coś stracić

. Kiedy galeria Foksal organizowała happeningi, szłam wcześniej na komisariat i prosiłam o eskortę. Śmieliśmy się, że milicja broni nas przed rządem. Prowadziliśmy grę z władzą. Nie wiedzieliśmy wtedy, że były to metody stosowane równolegle przez Międzynarodówkę Sytuacjonistyczną. 8 marca 1968 r. odbywa

Ewa Lipska, poetka

studia na Akademii Sztuk Pięknych, rozpoczynałam samodzielne życie, przeżywałam pierwszą miłość, pisałam wierszyki i jakąś okropną powieść. Czy to z choroby wziął się tragizm czy pesymizm Pani wierszy, o którym tak chętnie piszą krytycy? - Pewnie tak Chociaż nie lubię dzielić literatury na optymistyczną

Elżbieta Kruk, KRRiT

). O samotności: - Zakochana byłam kilka razy. Skoro już tak wyszło, że jestem sama, próbuję wynieść z tego korzyść. Żeby odnieść sukces, trzeba dać z siebie wszystko. Kobietom jest ciężko, bo dzieci wypełniają cały świat. A ja mogę dawać z siebie sto procent. Więc to robię. W pełni poświęcałam się

Saga rodziny Lubonjów, albańskich intelektualistów

. - Po co! Ludzie widzą i wiedzą o naszej miłości. Zaręczyny i ślub to przeżytek. Musieli jednak zdobyć jakiś papier, bo nie chciano ich meldować we wspólnym pokoju w hotelach, gdy wyjeżdżali razem w delegacje. Zarejestrowali się w 1947 roku w Elbasanie, podczas kolejnej delegacji. Świadkami byli

Walentyna - matka Wołodii z "Kurska"

. - Nie było o czym opowiadać - jakby usprawiedliwia się przed nimi. Bo Wakin to po prostu sąsiad z osiedla Metalist na peryferiach Niżnego Nowgorodu, gdzie mieszkali jej rodzice, a dla jej ojca "sobutylnik", jak w Rosji określa się kumpla od butelki. Wakin z ojcem Walentyny "szli w zapoj