jak się ubierali w prl

spiro33

Moda rodem z PRL-u

Moda rodem z PRL-u

Czasy PRL-u to w polskiej modzie zaledwie kilka firm. Niektóre z nich przetrwały próbę czasu, po innych zostało tylko wspomnienie. Przypominamy kto szył dla narodu i w co ubierała się cała Polskie, kiedy żyliśmy za żelazną kurtyną.

Głowa łosia, żywa koza czy halka dla męża? Który prezent ślubny jest gorszy?

Państwo młodzi zazwyczaj już w tekście zaproszenia zaznaczają, że idealnym prezentem ślubnym będzie gotówka. Jednak mimo to niektórzy postanawiają się wykazać ułańską fantazją i zaskoczyć nowożeńców. Okazuje się, że najmniejszym problemem jest 7 kompletów identycznej pościeli lub kilka mikserów. Te zawsze można sprzedać. Dowiedz się, z jakimi prezentami musieli zmierzyć się internauci.

Cara Delevingne po raz trzeci w kampanii Topshop. Podoba wam się jako dziewczyna z lat 70.?

Zamyślona mina, naturalny makijaż, subtelne spojrzenie - Cara Delevingne wcieliła się w rolę romantycznej hippiski w nowej kampanii Topshop. Jednak kulisy kampanii ujawniają, jak naprawdę wyglądała sesja dla brytyjskiej marki...

Ile wydajemy na ciuchy i w co się ubieramy - tygodnik "Polityka" podsumowuje odzieżowe obyczaje Polaków

Ile wydajemy na ciuchy i w co się ubieramy - tygodnik "Polityka" podsumowuje odzieżowe obyczaje Polaków

numerze "Polityki". Polak ubiera się za 5 proc. tego, co zarobi. Proporcjonalnie do zarobków wydaje na ciuchy już niewiele mniej niż mieszkaniec Zachodu (5,7 proc). Średnio 52 zł miesięcznie (GUS), ale w wielkich miastach co najmniej dwa razy tyle, bo rocznie 1,3 tys. zł na odzież, a jeszcze 700

Sztuka kochania, czyli trójkąt z dwójką - rozmowa z córką Michaliny Wisłockiej

Sztuka kochania, czyli trójkąt z dwójką - rozmowa z córką Michaliny Wisłockiej

kiedyś okrzyknięto najgorzej ubraną kobietą w PRL-u. Nie przejmowała się modą, ubierała się w to, co jej się podobało. A że podobało jej się spodnium w kolorowe kwiaty i chustka na głowie, to tak chodziła i miała w nosie, co inni powiedzą. Więc wymyśliła, że ściągnie Wandę do siebie i pomoże jej skończyć

Modny jak Polak, czyli o stylu narodowym

Modny jak Polak, czyli o stylu narodowym

stanowi clou życia społecznego. Trzeba się jednak cieszyć, że po szarzyźnie PRL-u i pstrokaciźnie lat 90. do Polski docierają zachodnie trendy, a do najmodniejszych stylizacji nie należy już skórzana kurtka z ortalionowym dresem i rajstopy do szpilek z odkrytym noskiem. Oczywiście, pewne zjawiska w

Mezalians XXI wieku: zanim powiesz "tak", sprawdź skąd pochodzi twój facet

Mezalians XXI wieku: zanim powiesz "tak", sprawdź skąd pochodzi twój facet

jego rodzice i czy nie zaskoczy nas prowincjonalnymi przyzwyczajeniami. W końcu w Warszawie i tak wszyscy są z Łomży albo innego Łowicza dlatego szok przychodzi przy poznaniu (przyszłych) teściów. Bo słoma komuś z butów wychodzi. Albo nie potrafi zachować się przy stole. Albo źle się ubiera. Albo wręcz

Szoruj, babciu? Współczesna babcia niczego szorować nie zamierza

Szoruj, babciu? Współczesna babcia niczego szorować nie zamierza

się, czy uda nam się jakoś dogadać. Wygląda na to, że oprócz nowego kontraktu płci czeka nas nowy kontrakt kobiecych pokoleń. PS Podobno w jednym z dziecięcych teatrów babcia Czerwonego Kapturka ubiera się jak nastolatka, ćwiczy jogę, słucha ostrej muzyki i udziela się na uniwersytecie trzeciego wieku

Klimas kontra Klimas

Klimas kontra Klimas

Zawsze nieźle się ubierałam. Zwracałam uwagę. Na studiach miałam taki czas, że w kapeluszu i z cygarem chodziłam po Instytucie Psychologii. Już jak pracowałam, usłyszałam od pacjenta: ''Jesteś bardziej podobna to studentki z ASP niż do psychoterapeutki''. Moja największa projektowa wpadka: tunika w

Najbarwniejsze postacie szarego PRL-u - w anegdocie i wspomnieniach [FRAGMENTY KSIĄŻKI]

Najbarwniejsze postacie szarego PRL-u - w anegdocie i wspomnieniach [FRAGMENTY KSIĄŻKI]

stoickim spokojem: "Wiesz Piotrze, mnie się gilotyna zawsze kojarzy z żelatyną. Bo zarówno jedna, jak i druga ścina. A w efekcie zawsze mamy zimne nóżki".   Cytaty pochodza z książki "Niebieskie ptaki PRL-u" - aut. Wojciech Kałużyński, Dom Wydawniczy PWN. Książka dostępna na

Czy u ginekologa musi być strasznie?

Czy u ginekologa musi być strasznie?

, to od drzwi mnie dojrzy. Leżę z rozwartymi nogami dokładnie naprzeciw pielęgniarki. Myślałam, że takie praktyki umarły wraz PRL, ale jak widać grubo się myliłam. Pada pytanie o mammografię i raka w rodzinie. Odpowiadam, że od 10 lat jestem pod opieką poradni genetycznej, gdzie raz do roku wykonuję

O świadomym macierzyństwie, czyli dlaczego bezdzietne dziewczyny mogą czuć się dyskryminowane

O świadomym macierzyństwie, czyli dlaczego bezdzietne dziewczyny mogą czuć się dyskryminowane

geometrii i to, że kolega z piątej klasy ciągnie mnie za włosy. Zajmowali się swoimi magisterkami, studenckimi imprezami, pierwszymi rozmowami o pracę. W końcu mieli 23 lata. Bo tak, przyznaję się bez bicia, nie jestem owocem świadomego macierzyństwa, tylko, jak to się kiedyś mówiło, "miłości"

Zalew ojcowskiej frustracji

Zalew ojcowskiej frustracji

satysfakcji. I jeszcze ojciec obrywa niemal z każdej strony. Dyskusji przysłuchiwał się ojciec ze Szwecji. Zaproponował: panowie, może nie komplikujcie tak sprawy, może nie teoretyzujcie za bardzo, po prostu bądźcie ojcami. To naturalne, że w pewnym momencie życia ma się dziecko. No ale jak tu nie

Filmowa histora mody w PRL-u

Filmowa histora mody w PRL-u

Dwójka prowadzących, Joanna Horodyńska oraz Paweł Gosk , wprowadzą widzów w świat mody w filmowym cyklu o tym, jak ubierano się w latach 50., 60., 70. i 80. ubiegłego stulecia. Dowiecie się m.in. jakie trendy obowiązywały w komunistycznej Polsce, kim byli bikiniarze, czy kiedy w Polsce zaczęto

Ubranie polityczne

Ubranie polityczne

'Przekroju'. Film można będzie obejrzeć w październiku na pokazach specjalnych w Warszawie. Co to właściwie znaczy, że ubranie jest polityczne? B.: Każdemu się zdaje, że ubiera się, jak chce. A tymczasem to, jak wygląda, jest wypadkową wielu czynników. Ubieramy się według reguł panujących w grupie

Całe lato na festiwalach: Nie śpimy, lecimy!

Całe lato na festiwalach: Nie śpimy, lecimy!

. Publiczności przybywa z każdym nowym sezonem. - Na festiwale jeździ się dla muzyki, ale nie tylko - przyznaje Katarzyna Bogacka. Mieszka we Wrocławiu. - Festiwal to miejsce, gdzie pulsuje życie, jest klimat zabawy, beztroski. Jeździ się dla atmosfery. Można się poczuć jak w innej rzeczywistości. Życie na

Kiedy obciach staje się królem wybiegów

Kiedy obciach staje się królem wybiegów

chichot mody. Dzisiaj jednak nie wiadomo, czy moda mówi do nas poważnie, czy się tylko zgrywa. A wzory dzikie? Lamparty, oceloty i inna fauna w pokoleniu moich rodziców uchodziła za dowód gustów rodem z agencji towarzyskiej, w najlepszym razie za styl ''peweksiary''. - Ubiera się jak ulicznica

Stanisława Fleszarowa-Muskat. Pierwsza pisarka PRL-u

Stanisława Fleszarowa-Muskat. Pierwsza pisarka PRL-u

ją mianem "Rodziewiczówny 40-lecia". W PRL-u jej powieści miały jedne z najwyższych nakładów. Czytelnicy błyskawicznie wykupywali je z księgarń. Niedziela z "Milionerami" "My się na to nie zgadzamy! - wołamy wielkim głosem o następne 24 odcinki Milionerów , bez których nie

Moda to kobieca sprawa

Moda to kobieca sprawa

tańszej linii - nazwanej od jej imienia Miu Miu . Ale i Polki nie mają się czego wstydzić, Grażyna Hasse i Barbara Hoff ubierały swoje rodaczki w czasach, gdy w sklepach nie było nic poza pustymi półkami. I to ubierały tak, że wiele Polek do dziś z rozrzewnieniem wspomina dawne czasy, gdy ubrania

Wigilia bez karpia, noc bez pasterki, grudzień bez śniegu?

Wigilia bez karpia, noc bez pasterki, grudzień bez śniegu?

Agnieszka obchodzi dwie Wigilie. Mieszka w Chicago. Kiedy 24 grudnia wstaje z łóżka, od razu ubiera się w strój wieczorowy. Siada przed komputerem. Gotowa. Włącza kamerkę. Łączy się z Polską. Na ekranie widzi wigilijny stół pokryty białym obrusem i uginający się od potraw. Widzi wujków, ciotki

Polityczny fason kiecki Barbary Hoff

Polityczny fason kiecki Barbary Hoff

podpatrywaniem, jak ubierają się ludzie w innych krajach, było w czasach Peerelu kiepsko, ale jeździłam za granicę, gdy tylko się dało. Za to stroić się uwielbiały już moje babcie. Babcia Hoffowa mieszkała przez wiele lat w Wiedniu i na eleganckie stroje wydawała mnóstwo pieniędzy. Podobno w jednym z wiedeńskich

Daj się poznać!

Daj się poznać!

rozbiorów i okupacji już nie ma, nawet PRL się skończył (wbrew tym, którzy twierdzą inaczej), a nieufność wciąż ma niebagatelny wpływ nie tylko na proces kształtowania społeczeństwa obywatelskiego, ale też na życie towarzyskie. Weźmy coś takiego jak nawiązywanie znajomości. Wydawałoby się - proste

Daj się poznać

Daj się poznać

rozbiorów i okupacji już nie ma, nawet PRL się skończył (wbrew tym, którzy twierdzą inaczej), a nieufność wciąż ma niebagatelny wpływ nie tylko na proces kształtowania społeczeństwa obywatelskiego, ale też na życie towarzyskie. Weźmy coś takiego jak nawiązywanie znajomości. Wydawałoby się - proste

Sztuka kochania, czyli trójkąt z dwójką

ubierała, bardzo dbała o siebie. Całkowite przeciwieństwo mojej mamy, którą kiedyś okrzyknięto najgorzej ubraną kobietą w PRL-u. Nie przejmowała się modą, ubierała się w to, co jej się podobało. A że podobało jej się spodnium w kolorowe kwiaty i chustka na głowie, to tak chodziła i miała w nosie, co inni

Simone de Beauvoir i Jean-Paul Sartre. Życie seksualne egzystencjalistów

moralnością i pod takim to pretekstem oboje zostali zdymisjonowani . W kręgach intelektualnych chodzili odtąd w glorii ofiar reżimu i dopiero po latach wyszło na jaw, że członkowie "rodzinki" kłamali jak z nut, bo de Beauvoir i Sartre nie byli na tyle odważni, by zmierzyć się publicznie z

Nowe Wysokie Obcasy Extra w kioskach już od 14 czerwca!

. I tak, oczywiście, że mnie przytulali. W ogóle było tak, że można było ich za rękę złapać. Zapakować się na kolana. Może nawet bardziej ojcu niż mamie, bo on jak zasiadł, to siedział, a mama ciągle się gdzieś kręciła. Taty było w domu generalnie mniej, był oficerem w Wojskach Ochrony Pogranicza

Magdalena Parys: Wszędzie gdzie jest o przekraczaniu granic, jest też o mnie

. Bułgarska granica z Zachodem wydawała się ludziom mającym dość komunizmu szansą. Że to zadupie, że nikt nie pilnuje, tylko kozy się pasą, a za miedzą przecież Grecja i Turcja. Tymczasem tam było równie niebezpiecznie jak pod murem w Berlinie. W 2008 roku politolog Stefan Appelius natknął się w urzędzie

Hanna Zdanowska: marzy mi się Łódź, która wraca do czasów świetności z połowy XIX wieku. Taki kolaż secesji z nowoczesnością

lub stalowe i trzeba było je gwintować, potem się je skręcało na pakuły. Musiałam się tego nauczyć, bo nie wiedziałabym, jak rozliczać pracę ludzi. Byłam pierwszą kobietą majstrem w Kombinacie Budownictwa Mieszkaniowego ''Zachód''. To był rok 1983. Jak na młodą kobietę inżynier reagowali robotnicy

"Czerwona księżniczka", biografia prof. Gierek-Łapińskiej, wkrótce w księgarniach

ambitna, po ślubie z Adamem Gierkiem otworzyła się przed nią niesamowita szansa. Na pewno nikt nie miał wtedy takich możliwości jak ona. W PRL-u mówiło się, że pierwszym stopniem dobrobytu był samochód, drugim willa, a trzecim mieć własne zdanie, z tym że posiadanie własnego zdania wykluczało punkt

Stanisława Ryster: Pani Wielka Gra

Podobno jeśli chodzi o marynarki w 'Wielkiej Grze', była Pani bezwzględna? Absolutnie tak! Na eliminacjach zawsze mówiłam: 'Nie ma takiej możliwości, ja na wizję bez marynarki nie wpuszczę'. Moda polega na tym, że człowiek ubiera się odpowiednio do pory dnia. I nie przychodzi się w sobotę z wizytą

Być kobietą w Polsce: Dwudziestolatki

wchodzić na głowę. A kobiety mają zakodowane, że muszą być potulne. "Wydawało mi się, że każdy zasługuje na szacunek - mówi Daria. - Ale moje przekonanie o tym, że jak pójdę do pracy, to będą mnie szanować, nawet jeśli będę myła kibelki, legło w gruzach". Pracuje w szpitalu już trzy miesiące na

Laska

chciała pani zaszczepić w PRL-u. Jak wpadła pani na pomysł, żeby zmieniać gwiazdy? Zaczęłam od Łucji Prus. Nie podobała mi się jej fryzura i strój. A wymyśliłam fabularyzowaną płytę 'Łucja Prus dzieciom'. Wtedy płyty miały tylko okładkę i tył - listę utworów. A ja uszyłam poduszkę, w niej była

Nazwijcie mnie szmatą

prawdopodobnie wyłupują sobie oczy, tak jak zawsze w debacie publicznej, uleciał najważniejszy problem, którego nagłośnieniu miała służyć cała manifestacja. A tu nic. No to czas na to, żeby wypowiedział się ktoś, kto jest ladacznicą, dziwką i prowokatorką. Otóż właśnie - jestem szmatą. Cała historia będzie

Zofia Gołubiew: mówią o mnie ''Dyrektoressa''. A mnie to śmieszy

u jednej ręki. Rozumiałyśmy się doskonale. Nie tylko zresztą w sprawach muzealnych, na przykład ona radziła mi, jak się ubierać, bo zawsze robiła to lepiej ode mnie. No i dżinsy poszły w odstawkę? Tak. Ale to nie dlatego, żeby mi ''poszło w elegancję''. Po prostu coraz więcej osób zaczęło chodzić w

Miesięcznik "Ty i ja" - koszyk z kulturą i cywilizacją

kolekcja, u nas zima, to lecimy na Seszele''. Czerwiec '63, korespondencja z Berlina: ''Kobieta berlińska w zasadzie nie stroi się, ale ubiera. Nie wyżywa się tak jak warszawianki w śmiałych projektach. () Żąda od producentów odzieży wygodnej, solidnej, by mogła służyć latami, modnej tylko na tyle, by nie

Łętowska przywdziewa barwy wojenne z second-handu

przykład na imprezę w NSA. Chociaż raz chyba byłam w NSA w glanach, i to za czasów mego sędziowania tam właśnie. Bo błoto było. Ubiera się pani w second-handach, co jak na damę, bywalczynię oper i filharmonii może się wydawać dziwne. Ach, z najwyższym zachwytem! Kupiłam tam np. żakiet Niny Ricci

Jadwiga Grabowska. Warszawska Grabolka podbija świat mody

- w manierach, stylu, elegancji. - W Paryżu weszłyśmy do eleganckiego sklepu. Pani Grabowska przebierała w rękawiczkach: "No, czuję się jak przed wojną!" - wspomina Małgorzata Krzeszowska, jedna z ulubionych modelek Grabowskiej. Podobno już przed wojną prowadziła w Warszawie salon mody. Ale

Ikona polskiego wzornictwa: Fotel to łatwizna! Rozmowa z prof. Teresą Kruszewską

ludzie podziwiają. Mama przestrzegała, że to ciężka praca, a nie etat od 9 do 16. Tata z kolei chciał, żeby została pani architektem. Czekał na syna, a urodziła się trzecia dziewczynka. Długo traktował mnie jak chłopca. Zakazał mamie ubierać mnie na różowo, wiązać kokardki. Nosiłam spodnie i jeździłam z

W cieniu zakwitających dziewcząt

bohaterek, którą teraz uważam za nieżyciową i przesadzoną - zachować twarz, dystans, honor, nie pokazywać nadmiernie, że serce szaleje (z drugiej strony, nie mogąc powstrzymać się od autopolemiki muszę zauważyć, że kiedyś dorosłość i dojrzałość były po prostu w cenie - należało ubierać się jak starsi

Z Dna do NRD

dzisiaj. Tak samo jak sukienkę, w której w 1967 r. śpiewałam w Opolu 'Zapomniałam'. Poprosiłam mamę, żeby schowała mi te stroje. Jak artystka z PRL-u czuła się w Olimpii? Olimpię widziałam kiedyś w telewizji. Puszczali recital Edith Piaf. Wrażenie robił już samo to, że się przychodzi

Książki pod choinkę - polecają pisarze

- fotografie wykonane przez syna polskich emigrantów Chrisa Niedenthala. I o rarytasik - poradnik emigranta z 1945 r. Można by go zatytułować "Jak z polskością na karku przetrwać na obczyźnie". Czego powinien był nauczyć się w nowym kraju Polak? Na przykład tego, że "grzeczność nie dowodzi braku

Veruschka nad rozlewiskiem

W barze hotelu przy Bebelplatz w Berlinie punktualnie pojawia się bardzo wysoka i szczupła osoba. Czarna kurtka, czarne krótkie spodnie, czarne grube rajstopy i opaska na czole - czarna. Zupełnie jak Veruschka w latach 60. Hrabina Vera Gottliebe Anna von Lehndorff ma dziś 70 lat. Jej wieku nie

Córka ojca Filutka

. Krzyknęłam: 'Chcesz wiedzieć, jak wyglądasz? Tak jak ja teraz'. I to go rozbawiło (śmiech). Na chwilę przestał, ale on się nie zatrzymywał, tylko cały czas krzyczał. Ale rozumiem go: na zewnątrz był w ścisku PRL-u i grał kogoś innego. Nigdzie nie mógł być poważny i z nikim nie mógł poważnie mówić na temat

Ha-Ga

Dwie paniusie na obcasach rozmawiają: - Zadowolona jesteś, że wyszłaś za mąż? - Tak, bardzo. Tylko do męża nie mogę się przyzwyczaić. Patrzą na siebie oczami wielkimi jak talerze. Podpisano: 'Rys. Ha-Ga'. Uwaga: pisać 'Ha-Ga'. Podpisała się: 'Ha'. Przyniosła swoje pierwsze rysunki do druku w

Wychowanie Kazimierza Marcinkiewicza

latach, przed przedszkolem. Prababcia nas ubierała bardzo elegancko w niedziele do kościoła, ale to ojciec brał nas za ręce i prowadził. Jak w kościele rozrabialiśmy, jak nie słuchaliśmy, to wyprowadzał nas, robił swoje i wracaliśmy do kościoła spłakani, ale grzeczni. Święta kościelne to było coś bardzo

Nie taka znowu zielona

współpracowników. - Tylko by spróbowali. Agnieszka nie pozwala traktować się z góry - odpowiada. Malczak jak każdy niemiecki poseł ma do dyspozycji trzy pokoje, w sumie 70 m kw. powierzchni. W pierwszym urzęduje jej sekretarka, w drugim asystent, a w trzecim pani poseł przyjmuje interesantów. Wyposażenie

Czaderska Yola

jak organizowanie wszystkiego. Do tej pory jestem tą samą dziewczyną, która bawi się w public relations swojego przedstawienia pod kościołem. Muszę wszystkiego dopilnować osobiście'. Wbrew dziecięcym marzeniom Yola nie wybiera się na studia, które pozwoliłyby jej pracować przy produkcji spektakli

Niepolityczne wybryki Maryli Rodowicz

hipisami jak w USA. To był bunt dość powierzchowny, ograniczony, estetyczny. Byłam przeciwieństwem zastanej estrady, tych piosenkarek w złotych sukniach, na szpilkach. Ubierałam się jak dziecko kwiat. Na festiwalu w Opolu wystąpiłam boso. Polscy hipisi nie buntowali się przeciwko konsumpcyjnemu modelowi

Milion dolarów

, obok innych marzeń do poduszki... ...takich jak?... No więc obok marzeń takich jak to, żeby mieć w łóżku dwie Murzynki, miałem również marzenie o zamożności. Co więcej, doskonale godziłem je z poglądami i moją pozycją w PRL-u. Marzenie to formułowało mi się w głowie w westchnienie: "Ach, mieć tak

Jerzy Urban, redaktor

, obok innych marzeń do poduszki... ...takich jak?... No więc obok marzeń takich jak to, żeby mieć w łóżku dwie Murzynki, miałem również marzenie o zamożności. Co więcej, doskonale godziłem je z poglądami i moją pozycją w PRL-u. Marzenie to formułowało mi się w głowie w westchnienie: "Ach, mieć

Kosmiczny odlot Shannon Lucid

na Mirze - wzrusza ramionami: - Taka praca. Nie będę wam mówiła o nawróceniu, odkryciu Stwórcy, bo czegoś takiego nie było. My, Amerykanie, mamy job to do, pracę do zrobienia, i ją robimy. Ma 64 lata. Wygląda i ubiera się jak nasze babcie. Pasowałby jej berecik. Wyróżniają ją żywe, inteligentne oczy

Pawie i papugi

ostro - otóż w PRL widoczne były i masy ludzi starających się upodobnić do innych, i wysiłki nielicznych, żeby nie wyglądać jak wszyscy. Ciuchy, komisy i pomysłowość kręgów plastycznych rozbijały szarość naszych ulic, naszych szaf, naszego życia. Z latami jednak system słabł, a my coraz częściej na

Ewa Kulik mówi: PIF-PAF!

Bankiet trwał w najlepsze: kilkanaście osób, część zakonspirowanych prawie tak głęboko jak ona. Stanęła w drzwiach mieszkania mojego ojca i zapytała: "Gdzie to masz?". Nie chciała wejść do pokoju, zabrała gruby plik zapisanych karteluszków i wyszła bez słowa. A przecież spisaliśmy się bez

Pierwsze damy

Społeczeństwo ma swoją pierwszą damę, nawet czasem nie zdając sobie z tego sprawy. Tak bywało choćby w czasach PRL-u. A przecież pierwsze damy zawsze wybiera się tak jak tamte władze - niby--demokratycznie. Wybrani przez nas kandydaci nie dochodzą do władzy sami, tylko z jakimiś innymi osobami. W

Casanova po polsku

fiaty zjeździłem, zanim się ożeniłem. 12 garniturów miałem i tyle samo krawatów. Jak się ubierałem w czapę z jenota, kożuch i kozaki, to baby się za mną oglądały. Bo wie pan, dziewczyny lubią rzutkich mężczyzn, a ja nigdy nie narzekałem na brak grosza. Za Gierka nie było z tym problemów - wspomina. Na

Karolina Lanckorońska

Raczyński, późniejszy ambasador polski w Londynie, prezydent RP na obczyźnie. Kalinowski: Kiedyś zapytałem ją, dlaczego go nie chciała. "Bo mi powiedział, że będę jego podporą. Jak on mógł? To on powinien być podporą dla mnie". Raczyński ożenił się z Angielką. Umierając, powiedziała mu: "

Doba na Centralnym

najszczęśliwszymi w jego życiu. Wtedy się ożenił, urodził mu się syn. Dlaczego teraz bieduje? Na własne życzenie. Żona z synem wyemigrowali do USA, a on przepił wszystko, co miał. Nawet pieniądze na bilet lotniczy.W hali kasowej "najnowocześniejszego dworca w Europie", jak nazwano go w latach propagandy

Jak nas wychowywano w PRL

płótna wiązane na troki, dwie-trzy pary śpiochów zapinanych na guziki. Wanienki były z blachy cynkowej, podobnie jak obowiązkowe wagi do ważenia dziecka przed karmieniem i po karmieniu. W aptece kupowało się również tzw. niebieskie mleko w proszku. "Ponieważ nie było wtedy mleka w proszku, córka